Czas

Czas - właściwie to nie mija.
Jeśli nawet, to ta chwila,
gdzieś za nami, za latami,
ciągle żyje w nas.


  Idą przez nią pokolenia.
  Bliskich, dalszych. Od niechcenia
  spotykanych i kochanych.
  Nie poznanych wciąż.




    Jeśli jednak każdej chwili
    pytać o to co przeżyli,
    jak jechali, gdzie płynęli -
    to powstaje czas.





Na Złote Gody moich Rodziców,
Czerwiec 2000

 

Moja Mama
Pierwsza z lewej to moja Mama
na 8 lat przed wywiezieniem na Syberię - wraz z Rodzicami i Rodzeństwem.
Krzyż Zesłańców Sybiru

na cmentarzu 31.03.2010

 

 

 

 

 





Pilatus. fot. Jan Szafruga

 


To nie to samo

Już myślałem, mam wakacje pod chmurami.
Nad przełęczami, wodospadami, nad lodowcami.
A każdy dzień mi mówi że - "to nie to samo".
Pędzić pociągiem do późna w noc. To nie to samo.

Ktoś pomyśli, mam wakacje pod chmurami.
Na trzeciej szynie "lodowy ekspres" nad jeziorami.
Lecz nocny test mi mówi też - "to nie to samo".
Ta ciemna noc w lokomotywie. To nie to samo.

Pomyśleć tylko, to wakacje pod chmurami.
Śródmiejski gwar, zakupów czar pod arkadami.
Z hotelu klucz mi mówi znów - "to nie to samo".
Kolejny dzień, a dom gdzieś tam. To nie to samo.

Pociąg w przód, pociąg w tył, mijają miasta.
Lecz nagle stop, to "servis brejk" i znów przyrasta
"log fajlów" zbiór z zapisem chwil co budzą drżenie.
Chwilowy strach bo radą znów - jest wyłączenie.

Podczas testowania systemu sterowania pociągami,
2002.
W 2005 roku dowiedziałem się, że system został wyłaczony na stałe.
Może dlatego, że nie był to system.


~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

Nowe czasy


Jeśli jeszcze coś pamiętasz
z tamtych czasów, z tamtych dni,
to rozumiesz jak napięta
sytuacja może być.

Los na jedną rzucasz kartę,
ale takich wielu jest.
Już nie pytasz ile warte
były dni wstrzymanych łez.

Bo nie można się zatrzymać
gdy zrobiony pierwszy krok.
Nowe życie się zaczyna,
lecz pamiętaj tamten rok.

Idą, idą nowe czasy, idą już.
Idą, idą niepojęte dni.
Razem w świat ruszymy,
razem pokażemy,
jak należy w nowych czasach żyć.

Na pamiątkę roku 1970
Czerwiec 1981

 

nazwiska Ofiar z Grudnia 70 w Szczecinie

tablica pamiątkowa na pomniku Ofiar z Grudnia 70 w Szczecinie

 

 

 

 

 

Jeszcze raz


Tamte sprawy już zatarł czas.
I choć obeschły skrywane łzy,
promyk nadziei
nie wszędzie zgasł -

ale kto się odważy
jeszcze raz powrócić,
jeszcze raz powrócić,
jeszcze raz powrócić
do tych dni.


Nowe czyny i nowy styl,
i o spełnionych już mówią snach.
Lecz nie ci sami
co wtedy szli -

bo czy ktoś się odważy
jeszcze raz powtórzyć,
jeszcze raz powtórzyć,
jeszcze raz powtórzyć
tamten strach.


Wszyscy razem podnieśli głos
i nie polała się bratnia krew.
W swe ręce własny
chwycili los -

by się nikt nie odważył
jeszcze raz odrzucić,
jeszcze raz odrzucić,
jeszcze raz odrzucić
tamten gniew.

Na pamiątkę roku 1980
Czerwiec 1981

 

pomnik ku czci  Ofiar Grudnia 70 w Szczecinie

tablica pamiątkowa na pomniku Ofiar z Grudnia 70 w Szczecinie

 

 

 

 

 

OSTATNIA SZYCHTA NA KOPALNI „PIAST”


Wyjeżdżajcie już chłopcy od "Piasta"
Pora chłopcy opuścić tę dziurę.
Baby płaczą, napiekły Warn ciasta
Złota klatka uniesie Was w górę.

Wyjeżdżajcie, już szychta skończona.
Pielęgniarki, lekarze są w szatni,
Porozwożą Was „suki” po domach
Mają wszystkich. Wasz szyb jest ostatni.

Pan pułkownik wyciągnie sam rękę,
Gdzieś w kantorku bulgoce już czajnik.
Żona z „Wujka” ma czarną sukienkę
A poza tym jest przecież normalnie.

Spijcie w domu spokojnie do rana
Bo zapłacą wam, o cóż targować.
Jutro druga pojedzie w dół zmiana
Trza fedrować, fedrować, fedrować.

Że dwunastu nie wróci górników:
Czterech zniknie, trzech stanie przed sądem,
Trzech popluje wieczorem w „Dzienniku”,
Dwaj są nie stąd, a reszta jest z rządem.

Władza w wasze przebrana mundury
I bandyci przebrani za władzę,
Znów na placu defilad u góry
Na przysięgę żołnierzy prowadzą.

Tylko honor jest wasz „Solidarni”.
Bryłą węgla zaś polskie sumienie.
Wam już czas. Wyjeżdżajcie z kopalni,
Wolna Polska zepchnięta pod ziemię.

Ład i spokój i praca na górze,
Pojedyncze są jeszcze wypadki …
Wolny kraj. Co Was trzyma w tej dziurze ?
Czas się zbierać. Czas wsiadać do klatki.

 

Autor nieznany
Strajk zakończył się 28 grudnia 1981 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

Monolog


Czasem w sercu moim coś zapuka.
Nie jest jednak to spóźniony gość.
To powraca tylko ta nauka:
"Trzeba przerwać, kiedy ma się dość".

Nie raz już słyszałem ostrzeżenia,
by poprzestać na tym co już mam.
Ale jak zapomnieć o marzeniach,
kiedy jest mi coraz łatwiej brać ?

Cały świat zagarnąć jestem gotów.
Jeszcze, jeszcze - póki starczy sił.
Tak wysokich nikt nie wstrzyma lotów,
póki jeszcze wszyscy wierzą mi.

Aż przychodzi nagle straszna chwila,
kiedy raptem każdy wszystko wie.
Noc nastaje czarna i nie mija.
Jeszcze wczoraj jasny wstawał dzień.

Nie słuchałem - szkoda - swego serca.
Teraz każdy je przeraża głos.
Tylko mam nadzieję, że przeczekam.
Przecież kiedyś będą mieli dość.

Miało być o minionym okresie, ale okazało się uniwersalne.
Maj 1981

 

 

 

 

 

 

Rybka


Wszystkie rybki śpią w jeziorze.
Jedna tylko spać nie może.
Powiedz rybko, powiedz miła
czy ci złego coś się śniło ?

Ach ! Sen budzi we mnie trwogę.
Wciąż do siebie dojść nie mogę.
Słońce w nocy mi się śniło
i jezioro wysuszyło.

Gdy z pragnienia zbrakło siły,
skrzela w płuca się zmieniły.
Łuskę zdarły wodorosty,
łapy zamiast płetw wyrosły.

Gdy się z dołu wygrzebałam
innych rybek nie poznałam.
Wokół były istne dziwy -
zamiast pływać to łaziły.

Gdy to wspomnę, kurcz mnie łapie,
że aż pływać nie potrafię.

Rybko! To co ci się śniło
bardzo dawno się zdarzyło.
Kiedy świat już dość miał wody,
powstał w nim gatunek młody.

Porzucili życie w wodzie
by po twardym gruncie chodzić.
To co w wodzie pozostało
już się więcej nie zmieniało.

Próżno trwoga grzbiet ci mrozi,
wam odmiana już nie grozi.

Sierpień 1981

 

 

 

 

 

Przemiany


Kiedy po latach nadziei światło
nad nami wzeszło znów.
To zanim prysło
jak bajka wszystko,
każdy usłyszeć mógł.

Czyja jest Polska ?
Wasza jest Polska.
Po wszystkie życia dni.


Poszli rodacy by dzięki pracy
marzenia spełnić swe.
A kiedy prysło
jak bajka wszystko,
to wyjaśniło się.

Czyja jest Polska ?
Dla nich jest Polska.
Po wszystkie życia dni.


Gdy mimo trudu nie było cudu,
od morza przyszedł zew.
Żeby nie prysło
jak bajka wszystko,
zawrzała w sercach krew.

Czyja jest Polska ?
Nasza jest Polska.
Po wszystkie życia dni.


Wrzesień 1981

 

 

 

 

 

 

Braki


Tak mało, lecz
brak nam wciąż radości.
I każdy dzień
przeżywamy w złości.
Lecz pójdziemy
znajdziemy gdzieś ją.


Szukamy też,
bo brak nam miłości.
Żyjemy więc
ciągle w samotności.
Lecz pójdziemy
znajdziemy gdzieś ją.


Łudzimy się,
że to brak wolności,
przyczyną jest
naszych niemożności.
Lecz pójdziemy
znajdziemy gdzieś ją.


Czerwiec 1980

 

 

 

 

 


~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

 

 

 

 

 

Rozumiem już

 


Rozumiem już słowa Twe Panie.
Miłość jest darem bym pojąć mógł,
że chwile te są powitaniem
na drodze, którą będziesz nas wiódł.


z roku 1980, zapisane w 1998